Kariera Jimiego Hendriksa na światowej scenie trwała zaledwie kilka lat, ale w tym krótkim czasie gitarzysta zmienił sposób, w jaki muzycy myśleli o instrumencie, wzmacniaczu i studiu nagraniowym. Nie chodziło tylko o szybkość gry ani efektowne zachowanie na scenie. Hendrix potraktował sprzężenie, przesterowanie, wah-wah, panoramę i warstwy studyjne jako pełnoprawne elementy kompozycji.

Jego muzyka wyrastała z bluesa, rhythm and bluesa, soulu i rock and rolla, lecz nie zatrzymywała się w żadnym z tych gatunków. Hendrix łączył tradycyjne frazy z dźwiękami, które dla wielu słuchaczy lat sześćdziesiątych brzmiały jak wiadomość z przyszłości.

Początki w Seattle

Jimi Hendrix urodził się 27 listopada 1942 roku w Seattle. W dzieciństwie interesował się muzyką i początkowo ćwiczył na prostych instrumentach, zanim otrzymał pierwszą gitarę akustyczną, a następnie elektryczną.

Był leworęczny. Często grał na praworęcznych gitarach obróconych i odpowiednio przystosowanych. Najbardziej rozpoznawalnym instrumentem w jego rękach stał się Fender Stratocaster. Odwrócenie gitary wpływało nie tylko na wygląd: zmieniało położenie mostkowego przetwornika, długość odcinków strun i dostęp do elementów sterujących.

Hendrix uczył się głównie przez słuchanie płyt i granie. Bluesowi gitarzyści, tacy jak Muddy Waters i B.B. King, byli dla niego ważnymi punktami odniesienia, podobnie jak rytmiczne granie spotykane w zespołach soulowych i rhythm and bluesowych.

Droga przez zespoły akompaniujące

Po okresie służby wojskowej Hendrix zaczął intensywnie pracować jako muzyk. Grał na trasach określanych często mianem Chitlin’ Circuit, występując w zespołach akompaniujących wykonawcom rhythm and bluesa.

Współpracował między innymi z The Isley Brothers i Little Richardem. Taka praca wymagała dyscypliny: gitarzysta miał wspierać głównego artystę, trzymać rytm i znać repertuar. Hendrix rozwijał dzięki temu precyzję oraz zdolność łączenia partii rytmicznych z krótkimi odpowiedziami melodycznymi.

Jego sceniczna ekspresja nie zawsze mieściła się jednak w roli muzyka drugiego planu. Gra zębami, za plecami i rozbudowane solówki przyciągały uwagę, która miała należeć do wokalisty. Hendrix potrzebował własnego zespołu i przestrzeni, w której jego pomysły nie byłyby dodatkiem.

Przeprowadzka do Londynu

W 1966 roku w Nowym Jorku zobaczył go Chas Chandler, były basista The Animals. Chandler dostrzegł potencjał gitarzysty, został jego menedżerem i sprowadził go do Londynu.

W Wielkiej Brytanii powstało The Jimi Hendrix Experience. W skład tria weszli basista Noel Redding i perkusista Mitch Mitchell. Redding, choć wcześniej grał głównie na gitarze, zbudował solidną podstawę basową. Mitchell wniósł ruchliwy, inspirowany jazzem styl perkusyjny, który dobrze odpowiadał swobodnemu frazowaniu Hendriksa.

Londyńska scena szybko zainteresowała się nowym gitarzystą. Hendrix występował przed muzykami, którzy już mieli status gwiazd, a jego sposób kontrolowania dźwięku wzmacniacza wywoływał ogromne wrażenie. Nie był po prostu amerykańskim bluesmanem ani kolejnym brytyjskim gitarzystą rockowym. Łączył oba światy i dodawał własny język.

„Are You Experienced”

Debiutancki album The Jimi Hendrix Experience ukazał się w 1967 roku. „Are You Experienced” zawierał utwory, które szybko stały się częścią rockowego kanonu: „Purple Haze”, „Foxy Lady”, „Manic Depression” i tytułowy „Are You Experienced?”.

„Purple Haze” wykorzystuje ciężki riff i charakterystyczne napięcia harmoniczne. „Manic Depression” opiera się na metrum, które odróżnia utwór od typowego prostego rocka. Kompozycja tytułowa korzysta z efektów studyjnych i odwróconych taśm, tworząc wrażenie nierealnej przestrzeni.

Hendrix pokazał, że piosenka może być jednocześnie zwarta i sonicznie eksperymentalna. Efekty nie były przyklejoną dekoracją. Budowały nastrój, komentowały tekst i zmieniały funkcję gitary z tradycyjnego instrumentu prowadzącego w całe środowisko dźwiękowe.

Gitara, wzmacniacz i kontrolowane sprzężenie

Przed Hendriksem gitarzyści wykorzystywali przesterowanie i sprzężenie, ale on uczynił z nich niezwykle elastyczny język. Ustawiał się względem głośników tak, aby wydobywać i podtrzymywać konkretne dźwięki. Kontrolował głośność instrumentu, nacisk, vibrato i pozycję ciała, dzięki czemu pozorny hałas stawał się częścią frazy.

Używał między innymi efektów fuzz, wah-wah i Uni-Vibe. Wah-wah w „Voodoo Child (Slight Return)” nie jest tylko filtrem poruszanym w równym tempie. Reaguje na rytm i artykulację, tworząc wrażenie, że gitara mówi.

Hendrix łączył akordy, linię basową i melodię w jednej partii. Korzystał z kciuka lewej ręki do chwytania niskich dźwięków, pozostawiając inne palce do ozdobników. Dzięki temu trio mogło brzmieć szerzej, niż sugerowała liczba muzyków.

Monterey i płonący Stratocaster

Występ na Monterey Pop Festival w 1967 roku pomógł Hendrixowi zdobyć szeroką publiczność w Stanach Zjednoczonych. Koncert zakończył się symbolicznym spaleniem gitary. Obraz klęczącego muzyka nad płonącym Stratocasterem stał się jedną z ikon rocka.

Gest bywa pamiętany mocniej niż sam występ, ale wcześniej Hendrix zaprezentował pełny zestaw umiejętności: bluesową frazę, agresywne riffy, kontrolę sprzężenia i widowiskową pewność sceniczną. Spalenie instrumentu było finałem, nie zamiennikiem muzycznej treści.

„Axis: Bold as Love”

Drugi album Experience, „Axis: Bold as Love”, również ukazał się w 1967 roku. Materiał pokazał bardziej melodyjne i subtelne oblicze artysty. „Little Wing” stało się wzorem łączenia akordów z krótkimi ornamentami melodycznymi, a „Castles Made of Sand” wykorzystało poetycki tekst i płynną gitarową narrację.

Hendrix nie chciał być postrzegany wyłącznie jako wykonawca ciężkich, psychodelicznych riffów. Na „Axis” coraz wyraźniej słychać jego zainteresowanie aranżacją, barwą i piosenką. Gitara mogła brzmieć delikatnie, niemal orkiestrowo, a chwilę później zmienić się w agresywną ścianę dźwięku.

„Electric Ladyland” i studio jako instrument

Dwupłytowy „Electric Ladyland” z 1968 roku był najbardziej rozbudowanym studyjnym projektem Hendriksa. Artysta przejął większą kontrolę nad produkcją, pracował z wieloma gośćmi i tworzył długie, wielowarstwowe kompozycje.

„Voodoo Chile” ma charakter rozciągniętego bluesowego jamu, podczas gdy „Voodoo Child (Slight Return)” jest zwartym, monumentalnym riffem. „1983... (A Merman I Should Turn to Be)” wykorzystuje efekty, panoramę i montaż do stworzenia podwodnej opowieści.

Największym przebojem albumu stała się interpretacja „All Along the Watchtower” Boba Dylana. Hendrix przekształcił oszczędną piosenkę w dramatyczną konstrukcję opartą na kolejnych warstwach gitar. Jego wersja nie niszczyła tekstu Dylana, lecz nadawała mu inną skalę i napięcie.

Praca nad albumem pokazała, że Hendrix myślał jak producent. Nie chodziło już o zapisanie koncertowego tria. Studio pozwalało mu budować przestrzeń niemożliwą do odtworzenia przez jedną gitarę w czasie rzeczywistym.

Woodstock i hymn bez słów

W sierpniu 1969 roku Hendrix wystąpił na festiwalu Woodstock. Z powodu opóźnień jego zespół wszedł na scenę w poniedziałek rano, gdy znaczna część publiczności opuściła już teren.

Najbardziej znanym fragmentem koncertu była interpretacja amerykańskiego hymnu. Hendrix zachował rozpoznawalną melodię „The Star-Spangled Banner”, ale wprowadził sprzężenia, dysonanse i dźwięki kojarzące się z syrenami, wybuchami oraz wojną.

Nie musiał wygłaszać politycznego przemówienia. Sposób wykonania zestawiał patriotyczny symbol z przemocą czasu wojny w Wietnamie. Interpretacja pozostaje przykładem tego, jak instrumentalne wykonanie może stać się komentarzem społecznym.

Band of Gypsys

Po zakończeniu działalności Experience Hendrix zaczął pracować z basistą Billym Coxem i perkusistą Buddym Milesem. Trio Band of Gypsys miało mocniejszy związek z funkiem, soulem i rytmicznym graniem.

Album koncertowy „Band of Gypsys” ukazał się w 1970 roku. „Machine Gun” jest jego centralnym utworem. Hendrix wykorzystuje gitarę do budowania obrazu pola walki, a jednocześnie pozostaje wewnątrz zwartego pulsu sekcji rytmicznej.

Ten etap sugerował kolejny możliwy kierunek rozwoju: mniej psychodelicznej ornamentyki, więcej rytmu, improwizacji i politycznej bezpośredniości. Nie wiadomo, dokąd Hendrix doprowadziłby te pomysły, ponieważ jego życie zakończyło się wkrótce potem.

Śmierć i niedokończony rozdział

Jimi Hendrix zmarł w Londynie 18 września 1970 roku, mając 27 lat. Pozostawił trzy ukończone albumy studyjne wydane za życia z Experience, album Band of Gypsys oraz dużą liczbę nagrań roboczych, koncertowych i niedokończonych.

Późniejsze wydawnictwa pośmiertne bywają trudne do oceny, ponieważ artysta nie mógł zatwierdzić ich ostatecznego kształtu. Warto odróżniać albumy ukończone za jego życia od kompilacji przygotowanych przez producentów i spadkobierców.

Na czym polegała rewolucja Hendriksa?

Hendrix nie wynalazł gitary elektrycznej, fuzzów ani sprzężenia. Jego rewolucja polegała na połączeniu techniki, wyobraźni i technologii w jeden spójny sposób wypowiedzi. Dźwięk wzmacniacza przestał być czymś, co należy jedynie oczyścić. Stał się materiałem kompozycyjnym.

Gitarzysta mógł u niego jednocześnie prowadzić rytm, bas i melodię. Studio mogło rozszerzać instrument poza możliwości koncertowego wykonania. Popularna piosenka mogła mieścić blues, psychodelię, funk, komentarz polityczny i eksperyment.

Wpływ Hendriksa słychać nie tylko w rockowych solówkach. Jego podejście do barwy, efektów i przestrzeni przeniknęło do funku, metalu, alternatywy, muzyki elektronicznej oraz współczesnej produkcji. Dlatego rewolucja gitary elektrycznej nie polegała na jednym triku. Polegała na pokazaniu, że cały tor — od palców przez efekty i wzmacniacz aż po taśmę — może być jednym instrumentem.

Źródła: Jimi Hendrix — Biography: https://www.jimihendrix.com/biography/ Jimi Hendrix Biography — PBS American Masters: https://www.pbs.org/wnet/americanmasters/jimi-hendrix-jimi-hendrix-biography/2743/

● ● ●Więcej w dziale: Artyści i zespoły