Audio-Technica ATH-M50x i Beyerdynamic DT 770 Pro to słuchawki zamknięte, które często pojawiają się na listach sprzętu do domowego studia. Obie konstrukcje mogą służyć do nagrywania, edycji, pracy z instrumentami wirtualnymi i codziennego słuchania muzyki. Nie są jednak identyczne. Różnią się budową, sposobem podłączenia oraz wymaganiami wobec urządzenia, które ma je napędzać.

To porównanie opiera się na specyfikacjach producentów i przeznaczeniu poszczególnych wersji. Nie jest recenzją z fizycznego testu ani próbą rozstrzygnięcia, który model brzmi lepiej dla każdego użytkownika.

Dwie konstrukcje zamknięte

Zamknięta obudowa ogranicza przedostawanie się dźwięku z muszli na zewnątrz i częściowo odcina od odgłosów pomieszczenia. Jest to ważne podczas nagrywania wokalu, ponieważ podkład ze słuchawek nie powinien wracać do mikrofonu. Taki typ słuchawek bywa też wygodny w mieszkaniu, w którym nie możemy pracować na monitorach studyjnych.

Zamknięcie muszli ma jednak swoją cenę. Obraz przestrzeni może być odczuwany inaczej niż w modelach otwartych, a długie sesje bywają cieplejsze. Dlatego przy wyborze liczą się nie tylko parametry, ale też sposób użytkowania.

ATH-M50x: mobilność i wymienne przewody

ATH-M50x wykorzystują dynamiczne przetworniki o średnicy 45 mm. Producent podaje impedancję 38 omów oraz pasmo przenoszenia 15 Hz–28 kHz. Niska impedancja oznacza, że słuchawki można stosunkowo łatwo napędzić z interfejsu audio, laptopa czy wielu urządzeń przenośnych.

Ich charakterystyczną cechą są odłączane przewody. W komplecie występują różne warianty kabla, a składana konstrukcja ułatwia transport. Muszle można obracać, co bywa przydatne podczas monitorowania jednym uchem albo pracy poza stałym stanowiskiem.

Wymienny kabel jest praktyczny również z punktu widzenia eksploatacji. Uszkodzenie przewodu nie musi oznaczać naprawy całych słuchawek. Trzeba jednak pamiętać, że producent stosuje własny sposób blokowania kabla po stronie muszli, więc nie każdy przypadkowy przewód będzie pasował.

DT 770 Pro: kilka wersji impedancji

Beyerdynamic oferuje DT 770 Pro w wariantach 32, 80 i 250 omów. To ważniejsza różnica, niż może się wydawać. Wersja 32-omowa jest przeznaczona do łatwiejszego współdziałania z urządzeniami o mniej wydajnym wyjściu słuchawkowym. Wariant 80 omów jest często wybierany do interfejsów i pracy studyjnej. Model 250-omowy wymaga już większej uwagi przy doborze wzmacniacza słuchawkowego lub interfejsu.

Sam fakt posiadania wyższej impedancji nie oznacza automatycznie lepszego dźwięku. Jeżeli wyjście słuchawkowe nie dostarczy odpowiedniego napięcia, słuchawki mogą grać zbyt cicho. Przed zakupem warto więc sprawdzić możliwości posiadanego interfejsu.

DT 770 Pro mają konstrukcję przeznaczoną do pracy kontrolnej i monitorowania. Producent podkreśla możliwość wymiany wielu elementów, w tym poduszek i części pałąka. Klasyczne wersje mają przewód zamocowany na stałe, co odróżnia je od ATH-M50x.

Wygoda i materiały

ATH-M50x wykorzystują poduszki otaczające uszy i składany pałąk. DT 770 Pro są znane z dużych muszli oraz welurowych poduszek w popularnych wersjach studyjnych. Na podstawie samego opisu nie da się jednak zagwarantować wygody konkretnej osobie. Znaczenie mają wielkość głowy, kształt uszu, nacisk pałąka oraz temperatura w pomieszczeniu.

Przy zakupie słuchawek do wielogodzinnej pracy warto, o ile jest to możliwe, przymierzyć oba modele. Komfort po pięciu minutach nie zawsze mówi prawdę o komforcie po dwóch godzinach.

Nagrywanie i miksowanie

Oba modele są zamknięte, dlatego mogą sprawdzić się podczas rejestracji wokalu, gitary lub instrumentów klawiszowych. Izolacja pomaga ograniczyć przesłuch podkładu do mikrofonu. Dla osoby nagrywającej samodzielnie może to być ważniejsze niż rozbudowana scena słuchawkowa.

Przy miksowaniu trzeba pamiętać, że każde słuchawki mają własną charakterystykę. Sam napis „studio” nie gwarantuje całkowicie neutralnego odsłuchu. Dobrą praktyką jest poznanie wybranego modelu, porównywanie miksów na kilku systemach i korzystanie z dobrze znanych nagrań referencyjnych.

Który model jest bardziej praktyczny?

ATH-M50x mogą być atrakcyjne dla osoby, która często przenosi sprzęt, korzysta z kilku długości przewodu albo chce podłączać słuchawki również do urządzeń o umiarkowanej mocy. Składana konstrukcja i impedancja 38 omów zwiększają uniwersalność.

DT 770 Pro dają wybór impedancji i są projektowane jako klasyczne słuchawki robocze. Wariant 80 omów może pasować do wielu interfejsów audio, natomiast 250 omów powinien być dobierany świadomie. Stały kabel jest mniej wygodny w transporcie, ale rozbudowana dostępność części zamiennych sprzyja długiej eksploatacji.

Podsumowanie

Nie ma jednego zwycięzcy dla wszystkich. ATH-M50x stawiają na mobilność, wymienne przewody, składaną obudowę i łatwe napędzenie. DT 770 Pro oferują kilka wariantów impedancji, duże muszle i konstrukcję mocno zakorzenioną w zastosowaniach studyjnych.

Przed zakupem warto odpowiedzieć na trzy pytania: z jakiego urządzenia będą zasilane słuchawki, czy będą często przewożone oraz czy mają służyć głównie do nagrywania, edycji czy również miksowania. Te odpowiedzi są bardziej użyteczne niż szukanie modelu, który miałby być najlepszy w każdej sytuacji.

Źródła: ATH-M50x Professional Monitor Headphones: https://www.audio-technica.com/en-us/ath-m50x DT 770 PRO: Closed studio headphones: https://europe.beyerdynamic.com/p/dt-770-pro

● ● ●Więcej w dziale: Recenzje